zgłoś błąd lub sugestię

Calypso (Ardo)

4.82
średnia ocena na podstawie 133 opinii
Ten produkt znajdziesz w tych kategoriach: Zobacz inne produkty firmy:
 Filtruj: 
Użytkownik ~trojazkowo.pl
Najefektywniejszy, najdelikatniejszy i najcichszy laktator, jaki znam.
dodano: 31-10-2017, 19:23
Niespełna po kilku dniach od zgłoszenia się do testowania przyszedł ON! Laktator Ardo Calypso z extra zestawem osobistym (jako mama trzech 10-cio miesięcznych córeczek-trojaczek korzystam praktycznie jedynie z podwójnego sprzetu). Pierwsza myśl - spory! ale za to jaki lekki i ma uchwyt (po zamontowaniu baterii będzie można przymocować bez problemu do odzieży)! Mąż oczywiście chciał posłuchać, czy faktycznie jest taki ultracichy, włączyłam i padło standardowe pytanie - a to już działa? Działa! odpowiedziałam. Calypso chodzi 'głośno' niczym tykanie zegara (choć nocując u swojej babci jest głośniej, ale ona posiada całą ich kolekcję ;) ), naprawdę! To już przyciski regulujące moc i długość cyklu głośniej klikają niż praca laktatora. Sprzęt, z którego korzystam (a może już wkrótce będę mogła powiedzieć korzystałam) na co dzień działa znacznie głośniej, co męża doprowadza do szału, zwłaszcza, kiedy obudzi go nocne buczenie.

Czytałam recenzje moich poprzedniczek i byłam baardzo ciekawa własnych odczuć. Przyznam, że pokładałam ogromne nadzieję w tym laktatorze, a przed pierwszym użyciem przeszedł mnie dreszczyk emocji, czy ten laktator da radę? Otóż dał! Choć początki nie były różowe, bo sesja troszkę trwała, jednakże szybko doszłam do ulubionych ustawień moich piersi, więc później szło mi już z górki. Już przy pierwszej sesji zdziwiłam się, bo praktycznie cały czas miałam uczucie mrowienia znane chyba wszystkim odciągającym mamusiom. Początkowo mleko nie chciało lecieć, ale jak już poleciało to był prawdziwy mlekotrysk! Brakowało mi trochę fazy stymulcji wypływu mleka, jednakże laktator daje tak duże pole do popisu, jeśli chodzi o ustawienia, że bez problemu można samemu wyklikać odpowiadające tej fazie parametry. Laktator Ardo, stał się tym ukochanym od pierwszego użycia, od razu wiedziałam, że będzie mi towarzyszył aż do ostatnich chwil testowania (aż mi się płakać chciało, jak dostałam maila, że dnia kolejnego przyjdzie po niego kurier).

Dużym plusem laktatora jest jego delikatność, nawet na największej mocy nie czuć żadnego bólu. Niektóre mamy zarzucają, że moc za mała, całe szczęście moje piersi więcej mleka dają przy tej średniej (przy Calypso moce wahały się pomiędzy 3/4 mocy do jej max). Dodatkowo odciąganie laktatorem na 1 pierś pozwoli odciągać z większą mocą, ale dla mnie nie jest to rozwiązanie. Niestety nie zdążyłam przetestować pracy laktatora na bateriach, a należy pamiętać, że producent daje mamie taką możliwość. Mam nadzieję, że będzie mi to jeszcze dane. Niewątpliwym atutem sprzętu Ardo jest bogata oferta części i elementów zamiennych (lejki o różnym rozmiarze, zużywające się zaworki, nakładki masujące, etc.), nie ma nic gorszego niż użeranie się z topornym serwisem, żeby zakupić nowe elementy laktatora (miałam tak u konkurencji), które przecież się zużywają (przede wszystkim zaworki, których regularna wymiana pozwala na utrzymanie / rozkręcanie laktacji na wysokim poziomie).
Mycie - laktator raczej z tych łatwiejszych do mycia, choć osobiście nie przepadam za czyszczeniem zestawów, które są w jednym elemencie.
Próbowałam już wiele laktatorów, w tym Medelę, Spectrę czy Lansinoh, ale to Ardo najlepiej opróżniało moje piersi, a do tego cichutko i delikatnie, a opróżnione i niepodrażnione przy tym brodawki to dla mnie priorytet nr 1. Co więcej, przy korzystaniu z laktatora Ardo zauważyłam wzrost dobowych ilości mleka (z perspektywy czasu i coraz dłuższej rozłąki bardzo mi tego brakuje, ilości powróciły do tych 'starych', o 200ml dobowo mniejszych).

Żeby dłużej nie owijać w bawełnę przejdę do szybkiego opisu minusów, jakie posiada ten laktator (tak, tak, dla wszystkiego można znaleźć takowe). Zacznę od największego minusa, jaki zarobiło Calypso, a mianowicie rozmiar lejków. Odpowiedni rozmiar lejka to klucz do bezbolesnego i efektywnego odciągania. Firma oferuje lejki 22m, a następnie 26mm, gdzie na co dzień używam 24mm (a że potrzeba matką wynalazku to matka sobie szybko z tym poradziła). Jest to jednak minus mocno subiektywny, gdyż dla każdej kobiety różny rozmiar będzie dobry, a Ardo daje dość szeroki wybór. Kolejny minusik, czysto wizualny, to pierwsze wrażenie (a raczej 'ważenie') - obudowa wydaje się być większa niż jego zawartość (wagowo), ale to mogło być tylko złudzenie. Znacznym ułatwieniem przy odciąganiu (przynajmniej dla tak zapracowanej i czasami roztrzepanej matki jak ja) byłoby rozszerzenie laktatora o licznik pokazujący, jak długo odciągamy oraz wydłużenie kabla zasilającego. Ostatnia rzecz, która dodaje mi roboty, to zastosowanie standardu wąsko-otworowych butelek, gdzie moje córki uwielbiają pić z tych z szerokim otworem (a próbowaliśmy już chyba wszystkich butli), poza tym węższy otwór trudniej się myje,a później suszy. Problem upodobań córek najłatwiejszy do rozwiązania, mleko po odciągnięciu po prostu przelewam do ich ulubionych butli, a do mycia oryginalnych przywykłam.

Podsumowując, laktator Ardo Calypso daje matce karmiącej wszystko to, co najważniejsze - dużo mleka, plus u mnie wzrost ilości mleka, w co już dawno przestałam wierzyć przy swej niespełna 11-sto miesięcznej karierze mamy kpi. Jak każdy laktator posiada kilka minusów, ale i tak będę go polecała każdej mamie, zwłaszcza, że można go kupić za naprawdę śmieszne pieniądze (przy dokupieniu do wersji pojedynczej dodatkowego zestawu osobistego wychodzi mniej niż 400zł, a za tyle, z nowego sprzętu, można jeszcze kupić tylko znacznie głośniejszego fioletowego kolegę u konkurencji). Laktator Ardo Calypso to dotychczas mój nr 1, pomimo, że raczej nie jest to sprzęt kompaktowy, na wypady w teren (na takie okazję wolę odciągnąć mleko laktatorem w wersji manualnej). Nie należy też zapominać o obsłudze klienta (a raczej klientek ;) ), która jest miła i rzeczowa, a przede wszystkim pomocna, co jest dla mnie bardzo ważne i oszczędza mi wiele zbędnych stresów (oprócz tych związanych z rozłąką z Ardo Calypso).
Zalety:
+ najcichszy na świecie
+ najdelikatniejszy
+ najefektywniejszy
+ duże możliwości regulacji ustawień
+ dobry kontakt z serwisem
+ łatwo dostępne części zamienne
+ możliwość odciągania na dwie piersi jednocześnie
+ zwiększenie ilości mleka
+ dobrze opróżnia piersi
+ uchwyt
+ możliwość pracy na bateriach
+ leciutki
Wady:
- przyciski klikają głośniej niż praca laktatora
- brak fazy stymulacji wypływu pokarmu
- brak lejków 24mm
- zestaw osobisty w jednej części z lejkami
- kabel zasilający mógłby być odrobinę dłuższy
- duża obudowa, jak na tak lekki laktator
- zestawy osobiste pasują tylko do butelek wąsko-otworowych
Czy ta opinia jest pomocna? (22)
 
Użytkownik ~Jagna
Bardzo polecam ten laktator.
dodano: 26-10-2017, 12:04
Laktator używam dzięki uprzejmości firmy, która wysłała mi go do testów. Wcześniej używałam Laktatora Lovi Prolactis.
W ciągu 2 tygodni korzystania z laktator Ardo Calipso udało mi się rozkręcić laktacje, co nie udało się przy korzystaniu z Lovi przez 4 tygodnie.
Dodatkowo plusem jest możliwość podłączenia drugiego zestawu, co skraca czas ściągania. Ponieważ mój syn nie może pić mleka z piersi, ściągam pokarm 12 razy na dobę.
Zalety:
Cicho pracuje
Regulacja siły ssania
Możliwość ściągania mleka z 2 piersi jednocześnie.
Lekki
Możliwość dopasowania rozmiaru lejka
Długo kabel zasilający
Wady:
Brak wyświetlania czasu osiągania
Brak zapamiętywania poprzedniego ustawienia
Brak instrukcji obsługi
Czy ta opinia jest pomocna? (1)
 
Użytkownik ~Monika
Delikatny i skuteczny, dobry konkurent Medeli
dodano: 1-10-2017, 10:18
Jestem mamą 4 miesięcznego już chłopca. Od początku miał problemy z prawidłowym ssaniem piersi - pomimo częstych wizyt w poradni laktacyjnej nie nauczył się ssać. Dlatego jestem zmuszona odciągać mleko 7-9 razy na dobę, aby potem podać mu je w butelce. Przetestowałam już kilka laktatorów:
1. Medela Swing (kupiona jeszcze w czasie ciąży, "w razie czego"), ale była na jedną pierś, więc odciąganie trwało 30 min / sesję
2. Medela Swing Maxi - na dwie piersi, żeby odciąganie trwało połowę krócej
3. Ardo Calypso - dostałam do przetestowania, zestaw na jedną pierś.
Dlatego laktator Ardo Calypso mogę ocenić w porównaniu do laktatorów dobrej i znanej marki, jaką jest Medela.

Zalety i wady opisałam poniżej, w odpowiednich sekcjach. Ogólnie oceniam ten laktator na mocną 4. Gdybym nie kupiła Medeli Swing Maxi na 2 piersi - na pewno kupiłabym Ardo Calypso z dwoma zestawami osobistymi. Byłby to duży zysk finansowy. Mimo że Ardo nie jest tak znaną firmą w Polsce jak Medela - po przetestowaniu ich laktatora uważam, że jest podobnej klasy co Medela.

Dlatego dla tych osób, co się wahają nad wyborem Medela Swing/Swing Maxi vs Ardo Calypso - wybierzcie tańszy :)
Zalety:
+ możliwość łatwej i taniej rozbudowy do laktatora na dwie piersi (nie trzeba kupować oddzielnego urządzenia, jak w przypadku Medeli)
+ możliwość oddzielnego ustawienia mocy i szybkości odciągania
+ bardzo delikatny, nawet przy najwyższych ustawieniach nie bolą piersi podczas odciągania!
+ poradził sobie z zastojem
+ antypoślizgowe nóżki, dzięki czemu laktator nie suwa się po stole podczas działania
+ długa rurka łącząca silnik z konektorem
+ wyświetlacz z podglądem aktualnych ustawień mocy i szybkości
+ w zestawie osobistym znajduje się dodatkowy zaworek
+ jest głośny, ale ten monotonny dźwięk usypiał syna :)
+ cena (w porównaniu do Medeli jest naprawdę konkurencyjna)
Wady:
- cichy jedynie na małej mocy, przy wyższych obrotach jest głośny
- trzeba ustawić dużą moc (prawie max), aby mleko leciało efektywnie - ciekawe jak wydajny jest silnik przy odciąganiu z dwóch piersi jednocześnie...
- duży moduł silnika
- bardzo ciężko wyjmuje się biały zaworek (trzeba koniecznie zrobić to przed myciem, w trakcie mycia mokrymi rękami - nie da rady)
- kiepska podziałka na butelce - brak wyraźnych napisów
- brak podstawki pod butelkę
- brak instrukcji
Czy ta opinia jest pomocna? (1)
 
Użytkownik ~Beata St
Bardzo cichy i szybki laktator
dodano: 30-08-2017, 17:14
Moim zdaniem jest to dobry laktator, a przetestowałam ich już trochę... Jest cichy i szybki. Mam wrażenie że ściąga z moich piersi więcej mleka. Dużym plusem jest regulacja mocy i prędkości ściągania. Posiada dobry tłoczek i długą rurkę, dzięki czemu laktator nie ogranicza ruchów podczas ściągania. Lejek jest dobrze dopasowany do piersi, ale przydałaby się silikonowa nasadka. Mógłby być trochę mniejszy i lżejszy, ale przymykam na to oko bo i tak ma więcej plusów niż minusów. Polecam!
Zalety:
Cichy
Szybki
Regulacja mocy i prędkości
Długa rurka
Dobry tłoczek
Wady:
Duży rozmiar
Waga (dosyć ciężki)
Czy ta opinia jest pomocna? (1)
 
Użytkownik ~Marta22k18
Kupować i używać bardzo skuteczny.
dodano: 17-07-2017, 9:27
Jestem pod wrazeniem laktatora..,na początku po opiniach byłam sceptycznie nastawiona aczkolwiek firma umożliwiła mi testowanie.
Ten oto sprzęt podczas mojego testowania bardzo pozytywnie mnie zaskoczył ,posiada same zalety pracuje bardzo cicho( dzieci nawet się nie budzą) ,ma kilka poziomow prędkości co pomaga w regulacji ssania,opróżnia piersi do końca! Jest szybki i ładnie wygląda. Polecam go każdej młodej mamie kochajacej swoje dzieci naprade ułatwia nie jedna sytuacje życiowa dodam tylko ze można go zabrać ze soba wszędzie!!Przy pierwszym dziecku używałam dwóch innych lakatatorow elektrycznych i nie spełniły moich oczekiwań a wręcz musiałam oddać pierwszy na gwarancje po miesiącu... Ardo Calypso działa bez zarzutu
Zalety:
Cichy
Skuteczny
Przystępna cena
Regulacja prędkości
Dostepność wsparcia posprzedażowego
Wady:
Czy ta opinia jest pomocna? (1)
 
Najczęściej wyszukiwane w tej kategorii
Dla mamy TOP 5
PRENALEN syrop
64 opinie, 4 zdjęcia
Smakowite Wypieki, kolekcja, dwutygodnik
2 opinie, 5 zdjęć
Maltan maść do pielęgnacji brodawek sutkowych
39 opinii, 3 zdjęcia
Laktator Mini Electric
88 opinii, brak zdjęć
Laktator ręczny ISIS
81 opinii, 1 zdjęcie
Ostatnie opinie